Jak sprzątać szybciej?

Dodane: 29-06-2017 02:56
Jak sprzątać szybciej? usługi porządkowe gdańsk

Porządki robione po letnim urlopie

Okres wakacyjny wprawdzie sprzyja robieniu domowych porządków, jednak wiele osób przebywa wówczas na urlopach i różnych wyjazdach zagranicznych co sprawia, że robienie porządków jest stale odkładane. Tymczasem okres jesienny w naszym kraju bywa bardzo ciepły i słoneczny, a dzięki temu również we wrześniu czy październiku można dokładnie wietrzyć domowe pomieszczenia i myć okna. Oprócz tego w okolicach września po raz ostatni koszona jest trawa przed zimą, a w związku z tym trzeba również przeprowadzić dokładne porządki w okolicach domu. Będzie można wówczas wywieźć skoszoną trawę i pozamiatać przydomowe chodniki, a także ostatni raz w roku umyć okna w pomieszczeniach gospodarczych i wyczyścić dokładnie parapety.


Po co sprzątać

Dbanie o otoczenie, w którym się mieszka jest niezwykle istotne z uwagi nie tylko na komfort samego zamieszkania, ale również z uwagi na higienę i bezpieczeństwo. Liczne dziś osiedla, na których znajduje się wiele bloków zamieszkiwane są głównie przez młode małżeństwa, które mają malutkie dzieci. Stąd właśnie tak ważne, żeby wokół tych właśnie osiedli panował ład i porządek. Dzieci wychodzą na podwórko, bawią się i korzystają ze wszystkiego co jest dookoła. Oczywiście, początkowo i tak dzieci wychodzą jedynie pod opieką swoich rodziców. Jednakże i to nie jest w stanie uchronić ich przed kontaktem z różnymi zanieczyszczeniami. Dlatego właśnie ważne jest sprzątanie osiedli, tak by nie było wokoło porozrzucanych śmieci, by nie było na chodnikach czy trawnikach psich odchodów czy niedopałków papierosów. Te wszystkie elementy są właśnie głównymi przyczynami chorób i infekcji i to właśnie z nimi w pierwszej kolejności należy się uporać, chcąc mieszkać w warunkach satysfakcjonujących, zadowalających i sprawiających przyjemność mieszkańcom. Brud nikogo nie będzie ekscytował.


Upały a porządki domowe

Sprzątanie w upały... uch, męka. Na takie poświęcenie to zdolne są chyba tylko pedantki. Lub pedanci. Ja to się staram ograniczać aktywność do minimum, dlatego nie gotuję. To znaczy - nie używam piekarnika, ani płyty. Przygotowuję sałatki, chłodniki z surowych warzyw i chodzę do restauracji - a co. I lody jeszcze. Dla ochłody, to wiadomo. Wolę nawet nie myśleć o wycieraniu tłuszczu z indukcyjnej płyty, o szorowaniu piekarnika, myciu podłogi, itd. NIe-e. To zostawmy sprzątającym masochistom lub maniakom. Cóż, pewnych pasji nigdy nie zrozumiem. Może to i lepiej.